Umów wizytę

To, że jesteśmy jako ludzie niezwykle różnorodni jest niezaprzeczalnym faktem, nie podlegającym jakiejkolwiek dyskusji. Natomiast wyłącznie od nas zależy to, w jaki sposób ta inność jest, i będzie postrzegana przez nasze dzieci oraz przyszłe pokolenia.

 

Zastanawiając się nad tym skąd się bierze nietolerancja wobec każdego rodzaju inności, bez względu na to, czy chodzi o płeć, orientację seksualną, kolor skóry, niepełnosprawność, narodowość czy wyznanie nasunął mi się pewien wniosek. Zauważcie, że żadne dziecko ze swej natury nie jest nietolerancyjne, wręcz przeciwnie, dzieci są niezwykle świadome inności i bardzo jej ciekawe. To my dorośli, zabijamy w nich otwartość na świat swoimi poglądami. Ucząc nasze dzieci, że człowiek wyznający inną religię jest zły, lub też człowiek o innym kolorze skóry jest zły, już na wstępie uczymy je nietolerancji.

 

Wszelkiego rodzaju uprzedzenia i negatywne stereotypy mają jedno źródło, biorą się z lęku. Lęku przed tym co obce i nieznane, przed tym, czego nie mieliśmy okazji nigdy wcześniej doświadczyć. Jak zatem już jako dorośli ludzie, którym pewne zachowania i podejście do różnych kwestii zostały niejako "wdrukowane" możemy się jej wyzbyć? Najprostszym sposobem jest po prostu poznanie tego, co wzbudza nasz lęk, otworzenie się na innych ludzi, spojrzenie z innej perspektywy.

 

Spróbujmy dostrzec w inności wartość, coś pozytywnego dla nas. Ta różnorodność daje nam przecież inną historię, inną kuchnię, inną kulturę, może wnieść do życia naszego i naszych dzieci ogromnie dużo nowych, ciekawych informacji i doświadczeń. A jeśli my sami będziemy otwarci na ludzi, na inność i różnorodność, to nasze dzieci obserwując nas, same nauczą się tolerancji.

 

Na koniec chciałabym podzielić się z Wami słowami, które wypowiedziane wiele lat temu bardzo zapadły mi w pamięć, staram się postępować zgodnie z nimi w swoim dorosłym życiu:

 

"Oni nie są ani lepsi, ani gorsi od nas. Oni są po prostu inni."

 

Jak uczyć dziecko tolerancji?

30 stycznia 2019